Jak samotny ptak

Kolejny nadesłany wpis, tym razem przez kolejnego doświadczonego, chociaż mniej znanego traceura – Przemka Wróbla aka ‚Blu’. Zapraszamy do czytania jego spostrzeżeń po 10 latach treningu!

31 Sierpień 2015 21:43. Właśnie wróciłem z treningu. Jakieś 10 lat wcześniej zacząłem swoją przygodę z Parkour. Oprócz „1” zamiast „0” w roku wiele zmieniło się w moim życiu. Parkour dał mi pewność siebie, odwagę, których wcześniej nie miałem. Nauczył mnie pokonywania przeszkód zarówno tych fizycznych, jak i mentalnych, tych treningowych jak i tych w życiu.

Chociaż ostatnimi czasy nie trenuję już tak jak kiedyś, to Parkour nadal płynie w moich żyłach. Pokazał mi, że na wszystko można spojrzeć inaczej. Nauczył mnie, że można dostosować się do otoczenia by łatwiej przez nie przejść. „Otoczenie” to zarówno „zewnętrzny” świat fizyczny, jak i Twoje ciało, inni ludzie, Twoje myśli i emocje. Sądzę, że lepiej jest się niczego nie spodziewać, nie wybiegać zbytnio do przodu. Po prostu wyznaczyć sobie kierunek i biec. Przeszkody pokonując dopiero gdy się do nich dotrze. Może tylko lekko wcześniej przygotowując się do nich. Wybiegając jednak zbytnio w przyszłość łatwo jest zapomnieć o teraz. To może kosztować błąd na aktualnej przeszkodzie. Nie warto też wracać do przeszłości – raz pokonana przeszkoda niech pozostanie z tyłu.

Ostatnio miałem wypadek samochodowy. Byłem pasażerem. Siedziałem za kierowcą. Myślę, że Parkour przygotował mnie do niego. Przynajmniej w pewnym stopniu. Tuż przed uderzeniem widziałem, że ktoś zajeżdża nam drogę. Wówczas odruchowo zaparłem się o fotel kierowcy rękami i nogami. Jechaliśmy około 90 km/h, a na drodze praktycznie nie było przyczepności, bo był tak słaby asfalt (Polska). Mimo to miałem tylko jeden mały siniak, o którym praktycznie zapomniałem. Inni nie mieli tyle szczęścia. Jakby ktoś pytał: Tak, miałem zapięte pasy. Szczęście? Oczywiście jest to szczęście. Z tym, że ja uważam, że na szczęście też trzeba sobie zapracować… Oprócz Parkour jest jeszcze wiele rzeczy w moim życiu. Jednak gdyby nie Parkour, może wielu z nich by nie było…

Dość już tych opowieści – pisałem na początku, by nie wracać do przeszłości. 10 lat w głowie mam ten sposób myślenia. „Być silnym by być użytecznym”. Każdego dnia staram się być lepszym człowiekiem. Zarówno fizycznie, psychicznie, jak i duchowo. Te wartości, których nauczył mnie Parkour, te doświadczenia, które mi dostarczył stanowią moją osobę. Chociaż nie jestem najbardziej doświadczonym tripowiczem, to miałem swoje przygody. Poznałem wielu ludzi w całej Polsce. Dzięki niemu wychodziłem z dołków i wspinałem się na szczyty, a przecież, to dopiero początek wędrówki.

Parkour, jakim ja go widzę jest dyscypliną dla indywidualistów. Rozumiem motywację wspólnych treningów. Rozumiem, że trudno jest trenować samemu, ale ja chyba właśnie częściej trenowałem sam. Przynajmniej przez ostatnie kilka lat. Może z powodów praktycznych… Szybciej było mi dostać się na pobliską miejscówkę. Wyjść w dowolnej chwili, kiedy tylko miałem ochotę na trening. Zanim ktoś inny przyjechałby na miejscówkę, to minęłaby godzina, a ja bym był już w połowie treningu… Może to kwestia charakteru… Może jestem jak orzeł, samotny ptak lecący na łowy. Wiem, że są inne orły, inne ptaki, takie jak ja. Nikt z nich jednak za mnie nie poleci. Jeśli chcesz coś zrobić, to po prostu to zrób – nie patrz na innych. Jeśli zamiast tego szukasz wymówek, to może jesteś zbyt słaby? W takim wypadku przynajmniej to przyznaj, przed sobą. Przygotuj się, wzmocnij i niech się dzieje Twoja wola…

Chciałbym skończyć ten tekst cytatem z książki „Peaceful Warrior” Dana Millmana:

„Knowledge is not the same as wisdom. Wisdom is doing”

Przemek Wróbel ‚Blu’

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Jak samotny ptak

  1. „Być silnym by być użytecznym” mam wrażenie, że ten cel niestety powoli zanika.

    Zapraszam na bloga http://skokzarbuza.pl 🙂
    – technika wykonania i metodyka nauczania parkour
    – historia powstania parkour
    – definicja parkour i freerun

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s