3 gry, które urozmaicą Twój trening parkour

Szukasz sposobów na urozmaicenie sobie treningu? Proponuję Wam 3 gry, które nie dość, że są w stanie zabić treningową monotonię, są także znakomitym sposobem na szlifowanie umiejętności.

Istotnym elementem poniższych zabaw jest fakt, że kończą się one sukcesem, kiedy ukończy je każdy z uczestników, więc konkurencję zastępuje współpraca!

1. Powtórz i dodaj

Pierwszą z gier, roboczo nazwałem „Powtórz i dodaj”, co dokładnie opisuje na czym ona polega. Pierwsza z osób robi jeden element, kolejna osoba powtarza go i dokłada swój element zachowując zasadę jak największej płynności i optymalnej liczby kroków(bez drobnienia – dodawania kroczków). Kolejne osoby analogicznie. Po ostatniej osobie, ponownie pierwsza.

Kiedy dojdziecie do 10-15 elementów w sekwencji, może zrobić się na prawdę ciężko, szczególnie jeśli nie przełączycie myślenia na „tu i teraz” i w pełni nie skupicie się na ruchu.

„Powtórz i dodaj” jest doskonałe do ćwiczenia płynności, ustawiania kroków i kreatywności. Pamiętajcie tylko, żeby dostosować poziom do wszystkich uczestników. Nie chodzi nam przecież o to, aby kogoś eliminować z zabawy, tylko wspólnie ją dokończyć!

2. Ziemia parzy

Tę grę znają albo kojarzą chyba wszyscy. Polega na poruszaniu się po określonej przestrzeni w taki sposób, aby nie dotykać ziemi. Wykorzystujemy do tego wszystkie możliwe elementy otoczenia – barierki, ławki, murki, gzymsy, słupki, lampy, …

Spróbujcie wyznaczyć sobie jakąś trasę do pokonania, z jednego punktu do drugiego, dookoła miejscówki, itp. lub po prostu wyznaczcie sobie czas, w którym przemieszczacie się bez dotykania ziemi.

„Ziemia parzy” świetnie nadaje się do ćwiczenia kreatywności, kontroli, balansu, a nawet siły (kilkanaście minut przechodzenia chwytając palcami gzymsu na pewno odczujecie w przedramionach!).

3. Dycha

Gra podpatrzona u chłopaków z Wrocławia, która polega na sklejeniu (idealnym wylądowaniu i ustaniu) 10 skoków precyzyjnych, zwanych także preckami, z rzędu. Jednak nie dajcie się zwieść tej prostej teorii.

Osoby uczestniczące w grze skaczą na zmianę, a kiedy ktoś zepsuje skok, wynik grupy się zeruje i każdy robi po 10 pompek. Gra kończy się, kiedy grupa skoczy i ustoi 10 precków pod rząd. Muszę przyznać, że sam nabawiłem chłopakom nerwów, kiedy po raz kolejny musieliśmy zaczynać od początku przeze mnie 😉

Zacznijcie od lądowań na murki i z czasem zwiększajcie sobie poziom trudności lądując na barierki czy skacząc na jakiejś wysokości, która sprawia, że nie czujecie się tak pewnie jak na wysokości ziemi.

Grę można urozmaicać na wiele sposobów – zamiast precków możecie robić chociażby małpy do preca. Gdy stwierdzicie, że jest zbyt prosto – zwiększcie liczbę pompek czy skoków do zakończenia gry.

„Dycha” świetnie się sprawdza jako trening precyzji lądowań, a także ich powtarzalności – w końcu musimy doskonale lądować za każdym razem!


A Wy znacie jakieś gry/zabawy, którymi można urozmaicić trening parkour? A może jakiś, jeszcze nie zrealizowany, pomysł? Podzielcie się nimi w komentarzach!

6 uwag do wpisu “3 gry, które urozmaicą Twój trening parkour

  1. Na nowych pk parkach i rusztowaniach świetnie sprawdza się gra w „Ciuciubabkę” 😉
    Jedna osoba ma zasłonięte oczy i porusza się normalnie po ziemi. Reszta jak w „Ziemia parzy” nie schodzi z przeszkód. Ofc ślepiec ma złapać resztę. Pikanterii dodaje zdradzanie pozycji innych specjalnym wydawaniem dźwięków itp. Gdy ślepcowi słabo idzie może być od tego specjalna osoba, która nie gra tylko czasem naprowadza stukaniem.
    Gra super rozwija „ciche ruchy”, balans, siłę (często nie chcąc być złapanym stoi się w finezyjnie pokręconej pozycji). U ślepca orientację, poruszanie na pamięć itp.
    Super zabawa, a dzieciaki wręcz uwielbiają 😉
    Minus jest taki, że dookoła musi być w miarę cicho. No i trzeba zawsze zwracać ludziom uwagę, że schylamy się poprzez przysiad, a nie opad tułowia atakując twarzą barierkę 😛

    Polubione przez 1 osoba

  2. Zombie Apocalypse – na ograniczonej przestrzeni gramy w „berka”, ale nie by „oddać go”, tylko by „zarazić”, gra się kończy gdy nie pozostała ani jedna „zdrowa” osoba – na rozgrzewkę biegową przed treningiem.

    Polubienie

  3. Zabawa w króla. Przed grą wybiera się kolejność poprzez marynarza lub kamień papier nożyce..Pierwsza osoba ma za zadanie (zaczynając oczywiście od łatwiejszych technik) pokazać technikę którą wszyscy muszą powtórzyć. Każdy ma jedno życie, a gra polega na wyeliminowaniu gracz poprzez nie wykonanie poprawnie techniki lub danej akrobacji 🙂 Świetna zabawa na przełamanie lęków oraz pokazania swoich mocnych stron. Nauka w grupie zawsze jest dobrą mocą skakania pozwala nam przełamać wiele barier lękowych poprzez wsparcie przyjaciół, a gdy do gry wchodzi mała rywalizacja powstają techniki dotąd nie spotykane u osób.

    Polubienie

  4. „PERKUR” – (analogicznie do SYFA/SKATE/KRÓL jeżeli ktoś wie o co cho), na początek ustalamy kolejność kto kiedy zadaje ruch. Kiedy kolejka jest już ustawiona zaczynamy zabawę. Pierwsza osoba w kolejce pokazuje jakiś ruch, a pozostałe osoby muszą go powtórzyć. Osoba, która nie powtórzyła, bądź wykonała skok źle dostaje literę. I tak po kolei każdy pokazuje jakiś ruch. Czynność powtarzamy do momentu kiedy jakaś z osób nie zdobędzie wszystkich literek. Taka osoba przegrywa i tak naprawdę „robi perkur”. (Można użyć poprawnego słowa PARKOUR jednak wtedy nie ma takiej presji że jak przegram to „robie perkur” xD ) Pozdrawiam 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s